18.4.10

Wstyd


Rudolf:
Wczoraj były u nas niezłe laski, które nazywały siebie moimi ciociami i przyniosły w prezencie specjalistyczne mleko. Bawiłem się świetnie. Aż do chwili, kiedy dowiedziałem się, że brzydko pachnie mi z ust czy też capi z gęby.... Płonę ze wstydu, jestem zażenowany i nie wiem co robić????

Mia:
Dobrze, że ktoś wreszcie powiedział prawdę "słodkiemu kociaczkowi".

5.4.10

Świętowanie?!



Rudolf:
Siedzimy tu gorzej niż na zesłaniu - tylko puszki i woda. A oni robią rajd po rodzinie i się obżerają. Wstrętne grubasy. Może dzisiaj jakiś pasztecik przyniosą od teściowych. Albo białą kiełbasę.... Albo choćby jajko.
Pisać nam się odechciało bo zeżarło część Waszych komentarzy. Kto je zjadł? Google???

Mia:
Obawiam się, że jedyne na co możemy dzisiaj liczyć to śmigus-dyngus.

5.3.10

Pies z kotem


Mia:
Pies ma właściciela, a kot personel.
U nas Rudolf jest psem - sam się obsługuje, aportuje, włazi w tyłek. Z czasem będzie nosił kapcie i gazetę.

8.2.10

Księżniczka


Mia:

Żeby być księżniczką nie trzeba leżeć na atłasowych poduszkach przy stole pachnącym mlekiem i rybą w otoczeniu służby gotowej by serwować. Księżniczką można być na brudnych szmatach i skarpetach. Trzeba przyjąć godną pozę i patrzeć z wyższością, nawet z podłogi. Nie należy zwracać na nikogo uwagi, oczywiście poza sytuacjami stwarzającymi zagrożenie – wtedy uciekać.

26.1.10

Kot pieczony




Rudolf:
Nie, wcale nie jestem walnięty w głowę. Piec już ledwo zipie, a na dworze -16. Szukam zapasowych rozwiązań.

Mia:
Kot pieczony - w razie potrzeby zbić szybkę.

14.1.10

Kot teściowej





Mia:
Przystojny, dobrze zbudowany, samodzielny. Może coś by z tego było, ale ja się z miasta raczej nie wyniosę.

Rudolf:
Mamy wspólne zainteresowania, choć on poluje naprawdę!!!

7.1.10

Zestaw 42 sztuki




Rudolf:
W kartonie może przebywać jednocześnie tylko jeden kot, najchętniej wtedy, gdy inny kot również chce w nim przebywać.

17.12.09

Wzajemna adoracja



Zostaliśmy wyróżnieni przez Kocie podwórko. Jesteśmy Kreativ Blogerzy. Dzięki wielkie, po puszce dla Was. Ale ile Was tam jest??? Bo dużo puszek mamy mało;). Pierwszą taką nagrodę dostaliśmy od Kota Patapona, o czy pamiętamy i puszka może kiedyś dojdzie.

My wyróżniamy bohatera Koci blox, ale on chyba o nas nie wie, więc się nie dowie heheh.

Naszą nagrodę dedykujemy ś.p. Dusławie kyciakycia.blox.pl.

A teraz zgodnie z zasadami nagrody 7 sekretów:

1. Mia ma bardzo wątły i niezbyt spektakularny ogonek.

2. Rudolfowi strasznie wali z pyszczka.

3. Mia kracze jak wrona, gdy widzi wrony.

4. Rudolf lubi piłować sobie pazury pilniczkiem. Na razie nie maluje

5. Mia podkochuje się w Rudolfie, ale nigdy w życiu się do tego nie przyzna.

6. Rudolf uwielbia wąchać Mię.

7. Ocenzurowano


10.12.09

Dobry kot kosztuje



Mia:

Wstrętni materialiści liczyli ile kosztuje utrzymanie kotów. Dwa koty to 1700 zł rocznie!!! Stawka niższa niż w więzieniu i w szpitalu! Ile oszczędzają na naszej odzieży! Na naszych wyjściach na imprezy! Na naszych wakacjach!


Rudolf:

Podobno sporo też kosztują nasze meble. Naprawdę mogliby kupić nową kanapę, bo ta już mocno podrapana.

Sofa 3000 zł, kot na sofie – bezcenne.

1.12.09

Kot w butach


Rudolf:
Każdy kot to zna i lubi - atak na buty! Nie wiem czemu.

24.11.09

Kocie dramaty








Mia:
Na szczęście to nie my. Przysłała Agata i Marcin.

19.11.09

Fuuuuuuuuuuuuuuuu


Mia:
Czy ja się nazywam Eat-Shit-Mia? Ciekawe z czego ta mielonka, kogo przemielili z chusteczkami higienicznymi i śmietnikiem. Leżało w miskach, ale nie tknęliśmy, nawet jak nas przetrzymali od rana do wieczora. Może podwładni kupili to dla siebie?

Rudolf:
Persy, tam są persy zmielone??? Jedno mi się podoba - jest napisane, że dorosły kot o średniej masie ciała 4 kg (a ja ważę 6 kg!), potrzebuje dziennie przeciętnie 410 g karmy. No tej to w ogóle nie potrzebuje, ale inną mogliby dawać zgodnie z zaleceniem! Kot głodny!

12.11.09

Kocie wcielenie




Mia:

Podwładna twierdzi, że w przyszłym wcieleniu chciałaby być kotem. No ja wątpię czy jest w stanie wspiąć się tak wysoko. Jest złośliwa (przeciąga podawanie śniadania do granic śmierci głodowej), leniwa (dużo by opowiadać, rybę na przykład bym zjadła, ale jej robić się nie chce), upierdliwa (mówię, żeby mnie nie dotykała, ale ciągle mnie zamęcza), niezgrabna (ani chodzić porządnie ani skakać), męcząca (dość mam deklaracji miłosnych) i prawie ślepa hihi.
Może i będzie kotem, ale mutantem.

Rudolf:

A jak kim będę w kolejnym wcieleniu? Chyba księciuniem albo rycerzem. Choć nie chciałbym trafić do średniowiecza, mogę zostać współczesnym bohaterem.

6.11.09

Zmęczeni w dzień i w nocy



Rudolf:
Poszliśmy rano po bułki (i puszki), namęczylim się w robocie straszliwie, potem obiad, potem koszykówka, no i teraz już leżymy, śpimy. Ciężkie życie.

30.10.09

Helloween


Mia:
Obcy kot przyszedł na imprezę i tak skończył. Zginął w bitwie więc nawet nie wiadomo, kto go załatwił. Strzeżcie się koty i nie podchodźcie do naszego mieszkania, tzn. mojego mieszkania. Zostawię go tu, żeby świecił przykładem. R.I.P.

22.10.09

Czy koty lubią jesień?


Mia:
Podwładni nieszczęśliwi i osowiali, że pogoda niby brzydka, ciemno i ponuro. No nie zauważyłam. Jest miło i ciepło, można się wygrzewać w wielu ciepłych punktach. Najmilsza jest koza, ale leniuchy rzadko ją rozpalają. Szkoda, że nie ma jak się rozłożyć na kaloryferze, poprzednia miejscówka miała to lepiej rozwiązane. Ech, mój stary dom miał jeszcze taką zaletę, że nie było w nim rudej małpy!

Rudolf:
Jesień jest ok, bo nie łysieję tylko wręcz obrastam. Jestem ciepły i mięciutki - dzięki temu mam lepszy dostęp do łóżka. Zawsze jestem przyjemny, ale teraz czuję się jak kot wybitny i niezwykle słodki. Potrzebny.