
Mia:
Podwładni wyjeżdżają na narty. Śmieszne, co to za zajęcie jest? Zostajemy sami, choć nikt tego z nami nie konsultował. Ja nigdy w życiu nie miałam urlopu. I chyba raczej bym nie chciała, zwłaszcza wyjazdu. Ani tym bardziej na Ukrainę. A na narty to już na pewno nie. Ciekawe kto będzie nas karmił i jaka będzie jakość oraz częstotliwość tego karmienia.
Rudolf:
Ja bym chciał na nartach. Ale na dwóch czy na czterech? Chyba na dwóch. Mam nadzieję, że szybko wrócą, bo co z tego, że będzie łóżko wolne. Sam mam w nim spać, a może z Mią??? Będę tęsknił.